Cztery postępowania wobec wiceprezydent Tczewa

Cztery postępowania wobec wiceprezydent Tczewa

Prokuratura mówi wprost o czynach zabronionych

W sprawie tzw. afery Rossmanna z wiceprezydent Tczewa w roli głównej praktycznie wszystko już jasne. Odkrywamy karty. Prokuratura w oficjalnych pismach informuje o 4 prowadzonych postępowaniach związanych z osoba wiceprezydent Tczewa. Dwóch z roku 2025 i dwóch z roku 2026. W pismach znajduje się bezpośrednie odwołanie do kradzieży, które Prokuratura określa czynem zabronionym. Zwracając uwagę, że nie każda kradzież jest przestępstwem, gdyż z uwagi na wartość przedmiotu kradzieży czyn zabroniony może zostać zakwalifikowany jako wykroczenie. 

Prawo jest równe dla wszystkich

W oficjalnym piśmie Prokuratury Okręgowej, czytamy:

„Jak ustalono na podstawie analizy materiałów dotyczących przedmiotowych zdarzeń, wskazana przez Pana imiennie osoba (wiceprezydent Tczewa Joanna Grabowska – od Redakcji) dopuściła się popełnienia czynów zabronionych, których wartość zarówno jednostkowa jak i łączna nie przekracza kwoty 800 zł.  Powyższa wartość, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa artykuł 119 paragraf 1 kodeksu wykroczeń determinuje uznaniem, iż czyny których dopuścił się sprawca stanowią wykroczenia, które prowadzi tylko i wyłącznie właściwa jednostka Policji. Powyższe przepisy prawa dotyczą wszystkich osób bez względu na miejsce pracy czy też inne kryteria. Prawo jest równe dla wszystkich.”

Według ustaleń śledczych czyny zabronione dokonane przez wiceprezydent Tczewa nie stanowią przestępstwa a wykroczenie, w związku z powyższym nawet po wyroku sądowym, którego brakuje jeszcze do zamknięcia procedury karnej, nie straci ona swego stanowiska z mocy prawa.

Decyzja w rękach prezydenta Tczewa

Warto jednak zaznaczyć, iż zgodnie z ustawą o pracownikach samorządowych – „Pracownikiem samorządowym zatrudnionym na podstawie umowy o pracę na stanowisku urzędniczym może być osoba, która cieszy się nieposzlakowaną opinią.”

Decyzja w sprawie wiceprezydent Tczewa spoczywa w rękach prezydenta Łukasza Brządkowskiego, który dotychczas stawał w jej obronie, mówiąc o jakiś spekulacjach prasowych, domysłach. Prezydent Tczewa twierdził, że sama zainteresowana nie wie oficjalnie, co się takiego wydarzyło.    

Pytanie, czy mieszkańcy są wstanie tolerować wiceprezydenta swojego miasta, która według ustaleń śledczych pełniąc tą ważną i zaszczytną funkcje, reprezentując Miasto Tczew i jego mieszkańców dopuszczała się czynów zabronionych?

Jak zachowają się radni Rady Miasta Tczew, którzy w naturalny sposób muszą współpracować z wiceprezydentem Tczewa? 

Czynnik społeczny

Warto podkreślić, że dużą rolę w wyjaśnieniu sprawy odegrał obecny działacz społeczny, kiedyś radny. Wszyscy obserwujący jego profil prywatny wiedzą o kim mowa. Nieustępliwość w dochodzeniu do prawdy wspominanego działacza sprawiła, że Prokuratura Okręgowa bezpośrednio zajęła się sprawą z pominięciem Prokuratury Rejonowej w Tczewie. Można to podsumować stwierdzeniem, iż presja społeczna ma sens. 

Piotr Pielecki - Kociewski

Galeria

Zdjęcie 1
Zdjęcie 2

Kategorie