CZY BĘDZIE NOWY WICEPREZYDENT TCZEWA?

Las Vegas po tczewsku? Kryzys wizerunkowy w Tczewie
W Tczewie od kilku dni wśród mieszkańców oraz w mediach społecznościowych krążą niepotwierdzone informacje dotyczące rzekomego incydentu, do którego miało dojść w drogerii sieci Rossmann. Pogłoski mówią o czynnościach mających rzekomo narazić firmę na szkodę, a z wydarzeniem łączone jest nazwisko wiceprezydentki Tczewa. Jak ustaliliśmy, organy śledcze nie potwierdzają informacji o zdarzeniu, ale również im nie zaprzeczają. Na obecnym etapie brak jest oficjalnych komunikatów, które jednoznacznie potwierdzałyby lub wykluczały zaistnienie takiego incydentu. Do sprawy odniósł się prezydent Tczewa Łukasz Brządkowski, który zapowiedział, że zwróci się do swojej zastępczyni z prośbą o pilne wyjaśnienia. Sama zainteresowana jak dotąd nie zabrała publicznie głosu w tej sprawie.
Sprawa budzi duże zainteresowanie lokalnej opinii publicznej, jednak do czasu pojawienia się oficjalnych stanowisk lub ustaleń służb, wszelkie informacje należy traktować jako niepotwierdzone.
Wiceprezydentki Tczewa Joanny Grabowskiej nie ma w pracy od 16 stycznia, a jej nieobecność ma potrwać do końca miesiąca. Bieżące obowiązki wiceprezydent przejęła tymczasowo sekretarz miasta Joanna Odya.
STANOWISKO PROKURATURY W TCZEWIE
„Po sprawdzeniu w systemie informatycznym Prok- Sys tutejszej Prokuratury nie odnotowano materiałów w sprawie zdarzenia kradzieży kosmetyków w sklepie – sklepach sieci Rossman w Tczewie przez jedną i tą samą kobietę w okresie ostatnich kilku miesięcy, którą miała być wiceprezydent Tczewa Joanna Grabowska.
W zakresie ustalenia czy takie materiały pozostają w dyspozycji Komendy Powiatowej Policji w Tczewie polecam zwrócić się do wyżej wymienionej Komendy” – informuje Prokurator Rejonowy w Tczewie Jarosław Michalak.
STANOWISKO POLICJI W TCZEWIE
Policja na zadane pytanie dotyczące sprawy i związanej z nią osoby odpowiedziała, że – „Policja nie jest uprawniona do potwierdzania tożsamości osoby ani jej funkcji publicznej w sprawach dotyczących zdarzeń niezwiązanych z wykonywaniem tej funkcji. Wynika to z zasady domniemania niewinności (art. 42 ust. 3 Konstytucji RP), ochrony dóbr osobistych (art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego) oraz przepisów o ochronie danych osobowych (RODO).
Informacje przekazywane mediom mogą dotyczyć wyłącznie faktu prowadzenia czynności oraz ich statusu, bez identyfikowania osoby, jeżeli zdarzenie miało charakter prywatny i nie pozostawało w związku z pełnieniem funkcji publicznej” – pisze oficer prasowy PKP w Tczewie mł. asp. Katarzyna Ożóg.
OŚWIADCZENIE PREZYDENTA TCZEWA
„W związku z pojawiającymi się doniesieniami dotyczącymi zdarzeń ze sfery prywatnej mojej Zastępczyni podjąłem działania w celu weryfikacji tych informacji. Równocześnie poprosiłem moją Zastępczynię o pilne przedstawienie wyjaśnień.
Zależy mi na szybkim i rzetelnym ustaleniu faktów. Jako pracodawca i samorządowiec nie mogę opierać się na niezweryfikowanych doniesieniach.
Po uzyskaniu oficjalnych informacji oraz po zapoznaniu się z wyjaśnieniami mojej Zastępczyni podejmę stosowne decyzje. Zapewniam, że moim priorytetem jest dobro i wizerunek miasta oraz sprawne funkcjonowanie Urzędu. Wyłącznie te okoliczności będą brane pod uwagę przy podejmowaniu dalszych rozstrzygnięć" - oświadcza prezydent Tczewa Łukasz Brządkowski.
STANOWISKO WICEPREZYDENTKI TCZEWA
Na dzień druku gazety nie jest znane naszej redakcji, żadne publiczne stanowisko wiceprezydentki Tczewa Joanny Grabowskiej w sprawie rzekomo dokonanych przez nią czynów zabronionych prawem, o których rozpisywały się media. Próbowaliśmy, niestety bezskutecznie, skontaktować się telefonicznie z wiceprezydent Tczewa w celu uzyskania komentarza w opisywanej sprawie.
POLICJA NICZYM LAS VEGAS
Na uwagę zasługuje fakt, że niestety nikt, żadna instytucja czy osoba w sposób jednoznaczny nie zaprzeczyła, iż doszło do dokonania czynu zabronionego przez wysokiego urzędnika samorządowego, który w sposób dość szczegółowy został opisany w mediach.
Obecny stan w sposób oczywisty najbardziej szkodzi wizerunkowi wiceprezydentki Tczewa, ale także uderza w wizerunek prezydenta i Miasta Tczewa oraz Stowarzyszenia Samorząd Odnowa, którego prezesem jest Łukasz Brządkowski.
Jeżeli policję tczewską w udzieleniu pełnej informacji o zaistniałej sytuacji, bądź jej braku blokują przepisy o ochronie danych osobowych, to być może właściwym rozwiązaniem byłoby udzielenie policji tczewskiej pozwolenia przez wiceprezydentkę Tczewa na ujawnienie informacji związanych z domniemaną sprawą opisywaną w mediach, co pozwoliłoby na rozwianie wszelkich wątpliwości.
Jak głosi znane powiedzenie: co wydarzyło się
w Las Vegas, zostaje w Las Vegas. Podobnie, zdaniem części mieszkańców to, co dzieje się na policji, pozostaje na policji.
CZY BĘDZIE NOWY WICEPREZYDENT TCZEWA?
Poza wymogami prawnymi, takimi jak niekaralność za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego, ani za umyślne przestępstwo skarbowe, od wiceprezydenta miasta oczekuje się także nieskazitelnej opinii, dbałości o wizerunek urzędu, przestrzegania zasad etyki służby publicznej.
W praktyce nawet brak formalnych zarzutów może prowadzić do odwołania, jeśli dojdzie do utraty zaufania prezydenta miasta. Prezydent nie ma obowiązku uzasadniać swojej decyzji, która ma charakter uznaniowy.
Piotr Pielecki - Kociewski
Galeria





