Sprawa byłego skarszewskiego sekretarza nadal pozostaje otwarta -video

Piotr Kociewski4 min czytania

Ojcze, mężu, chłopaku, co byś zrobił jakby jakiś „facet” obmacywał twoją córkę, żonę, dziewczynę?

 

UMORZENIE TO NIE UNIEWINNIENIE 

 

Kanał Zero opublikował reportaż „ZGŁOSIŁ GWAŁT I MOLESTOWANIE. TERAZ SAM MA ZARZUT”. Materiał Kanału Zero ujawnia kolejne fakty w głośnej sprawie związanej z zachowaniem byłego skarszewskiego sekretarza gminy. Zachowanie to wobec kobiet, mówiąc bardzo delikatnie, miało znacząco odbiegać od przyjętych w polskim społeczeństwie norm społecznych.

 

Sprawą kilkanaście miesięcy temu zainteresowali się dziennikarze programu SUPERWIZJER stacji TVN ujawniając niektóre elementy sprawy. Wieści z Kociewia i kociewski.pl jako jedyne media lokalne odważyły się o tym napisać, gdy inni milczeli. Notabene podobna sytuacja ma miejsce obecnie, jeżeli chodzi o plan budowy zakładu przetwarzania odpadów niebezpiecznych w Starogardzie. Tylko my jako media ujawniliśmy ten temat stając w obronie mieszkańców Miasta – inni milczeli i milczą nadal. 

 

Wracając do reportażu Kanału Zero, to dziennikarce stacji udało się dotrzeć do kolejnej poszkodowanej dziewczyny, a także świadka, którzy ujawniają nowe, dotychczas nieznane szerokiej opinii publicznej informacje. 

 

Młoda kobieta opowiada o tym, jak wysoko postawiony urzędnik w pomieszczeniu bez okien i kamer łapał ją za pośladki, dotykał jej piersi i wypowiadał w jej kierunku niestosowne uwagi o charakterze seksualnym.

 

Świadek mówi w reportażu, iż młode kobiety bały się tego urzędnika, ponieważ miał być nachalny i nie chciały z nim zostawać same. 

 

Były skarszewski urzędnik zaprzecza wszystkim zarzutom kierowanym w jego stronę przez kobiety. 

 

Według przekazu podanego przez Kanał Zero postępowanie karne prowadzone z doniesienia złożonego przez osiem kobiet, w sprawie dotyczącej zachowań w stosunku do nich byłego skarszewskiego urzędnika, zostało umorzone przez Prokuraturę. Postanowienie o umorzeniu jest nieprawomocne, gdyż w starogardzkim sądzie czeka na rozpatrzenie zażalenia złożonego przez poszkodowanych w sprawie. Oznacza to, że formalnie sprawa trwa dalej i potencjalnie na skutek postanowienia Sądu sprawa może znów trafić do Prokuratury, celem ponownego rozpatrzenia.   

 

W reportażu ujawniono, że według Prokuratury w przypadku dwóch kobiet zachowanie urzędnika polegające m.in. na dotykaniu pośladków i piersi zostało zakwalifikowane jako naruszenie ich nietykalności cielesnej, a nie np. jako przestępstwo opisane w kodeksie karnym polegające na „poddaniu się innej czynności seksualnej”. Na skutek przyjęcia takiej, a nie innej kwalifikacji prawnej przez Prokuraturę, zarzuty przedawniły się jeszcze przed wszczęciem śledztwa, co mówiąc wprost oznacza, że sprawcy nie można pociągnąć do odpowiedzialności karnej.

 

Karalność naruszenia nietykalności cielesnej ustaje po roku od momentu, gdy pokrzywdzony dowiedział się o osobie sprawcy, jednak nie później niż po 3 latach od popełnienia czynu. Natomiast w przypadku przestępstwa dotyczącego tzw. „innej czynności seksualnej” przedawnienie może wynosić  5 lat lub 15 lat w zależności od zastosowanego przepisu Kodeksu Karnego. 

Dla porządku warto zaznaczyć, że decyzja o umorzeniu postępowania nie jest równoznaczna z sądowym uniewinnieniem, ani z ustaleniem, że opisywane przez kobiety zachowania nie miały miejsca. 

 

Mówiąc kolokwialnie UMORZENIE TO NIE JEST UNIEWINNIENIE. 

 

Temat oczywiście rozbudza lokalnie i nie tylko lokalnie wielkie emocje oraz pociąga za sobą publikacje licznych komentarzy w Internecie.  

 

Od wielu miesięcy kierowane są w naszą stronę groźby, ostrzeżenia i tzw. dobre rady. Pojawiły się one nawet na dzień przed publikacją materiału Kanału Zero. Starogard to małe miasto, więc oczywiście wiemy, kto je przekazuje, a kto jest ich bezpośrednim beneficjentem. 

 

W TEJ KWESTII NAPISZEMY KRÓTKO I DOBITNIE. 

 

Pomimo wtargnięcia na naszą posesję i próby wejścia do naszej redakcji niezidentyfikowanych osób, skutecznie udaremnionej przez szybką interwencję policji – MY ROBIMY SWOJE

 

Pomimo uszkodzenia Redaktor Naczelnej Wieści z Kociewia i JOTV samochodu, które mogło doprowadzić do wypadku – MY ROBIMY SWOJE 

 

MY ROBIMY SWOJE: pokazujemy fakty. I będziemy to robić dalej. Nikt nas nie zastraszy. 

 

Wszystkim tym, którzy mówią i piszą o cywilnych procesach odszkodowawczych, mających być skierowanymi przeciwko naszej redakcji i stacji TVN, chcemy powiedzieć obrazowo, że jest to niczym krzyk karpia za przyśpieszeniem Świąt Bożego Narodzenia. 

 

Mając na względzie dobro lokalnej społeczności, poprosiliśmy naszych adwokatów o przygotowanie wniosku do Prokuratora Generalnego o umożliwienie publikacji uzasadnienia postanowienia o umorzeniu postępowania w sprawie byłego sekretarza i pokrzywdzonych kobiet. 

 

Jesteśmy przekonani, że pozwoliłoby to przedstawienie pełnego obrazu faktów ustalonych przez Prokuraturę.   

 

Od początku stanowczo podkreślaliśmy, że ta sprawa powinna zostać szybko wyjaśniona. I tu rodzi się pytanie, dlaczego postępowanie prokuratorskie trwało około 5 lat, a teraz przez wiele miesięcy sprawa czeka w starogardzkim sądzie na rozpoznanie zażalenia o umorzeniu postępowania? 

Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę, iż sprawa nie powinna być rozpatrywana w kategoriach politycznych. 

 

Niestety obawiamy się, że zostaniemy z tą sprawą jako mieszkańcy Kociewia jeszcze na lata. Tym bardziej, że w reportażu Kanału Zero pojawił się wątek „potajemnego” nagrywania rozmów samorządowców, bez zgody i wiedzy jednej ze stron.  Do sprawy będziemy wracać. 

Redakcja

 

Galeria

Zdjęcie 1

Kategorie