Czy powstanie zakład zagospodarowania odpadów niebezpiecznych?

Planowana inwestycja związana z budową zakładu zagospodarowania odpadów niebezpiecznych w rejonie ul. Kochanki w Starogardzie Gdańskim przez spółkę RESOLVE nadal budzi pytania i emocje. W swoich materiałach JOTV i kociewski.pl zwracał uwagę nie tylko na samą inwestycję, ale również na sposób informowania mieszkańców przez Prezydenta o prowadzonej procedurze, tylko po przez informacje w zakładkach BIP. 26 sierpnia odbyło się spotkanie mieszkańców z władzami miasta. Prezydent Stankowiak podkreślając wagę spotkania wskazywał na jego informacyjny charakter dotyczący procedur prawnych związanych z kontrowersyjna inwestycją. Podczas spotkania prezydent Stankowiak zapowiadał zmianę polityki informacyjnej. I co? Wygląda, na to, że nic się nie zmieniło. Na stronach internetowych miasta i najnowszym wydaniu miejskiej gazety ani słowa o spotkaniu, o proteście mieszkańców a co gorsza żadnej informacji o procedurach prawnych ważnych dla mieszkańców, z powodu których zwołano spotkanie. Można by rzec „cisza nad tą trumną”. W medialnym przekazie pojawiła się lakoniczna informacja, iż spółka RESOLVE wycofała się z planowanej inwestycji. Podstawowe pytanie na dzień dzisiejszy jednak brzmi, czy inwestor rzeczywiście wycofał się z budowy zakładu, czy to tylko propagandowe zagranie, aby uspokoić – uśpić mieszkańców Starogardu? Prezydent Stankowiak poinformował nas w środę o godz. 12, iż pomimo upływu wielu dni żadne dokumenty mogące świadczyć o rezygnacji z inwestycji przez spółkę RESOLVE nie wpłynęły do urzędu.
Informacyjna bomba
22 sierpnia 2026 gruchnęła informacyjna bomba, że w Starogardzie planowana jest budowa zakładu zagospodarowania odpadów, gdyż prezydent Stankowiak już 3 czerwca 2026 wszczął postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach oraz ocenie oddziaływania na środowisko planowanego przedsięwzięcia. Działania prezydent Stankowiak podjął na wniosek przedsiębiorstwa RESOLVE sp. z o.o. Firma ta jest spółka córką wielkiej spółki zajmującej się odpadami niebezpiecznymi mającej powiązania międzynarodowe.
Informacje o rozpoczętej procedurze wydania opinii środowiskowej potwierdził nam w rozmowie dnia 22.08.26. wiceprezydent Starogardu Tadeusz Błędzki.
Obwieszczenie prezydenta Stankowiaka o rozpoczętej procedurze w sprawie wydania opinii środowiskowej nie zdołało jednak przedrzeć się do szerokiej grupy mieszkańców, być może dlatego, że zostało opublikowana na stronie BIP UM Starogard w zakładce Informacje o środowisku i jego ochronie i dalej w zakładce do zakładki pt. Obwieszczenia.
Dlaczego do poinformowania mieszkańców nie wykorzystano strony internetowej miasta, miasta, miejskich mediów społecznościowych czy miejskiej gazety? Praktycznie w każdym numerze miejskiej gazety publikowane są np. ogłoszenia o przetargach, co można uznać za zwyczajowo przyjęta formę publicznego ogłoszenia i przekazania informacji szerokiemu kręgu mieszkańców. Dlaczego więc, tak ważne obwieszczenie o tak poważnej planowanej inwestycji, jaką bez wątpienia jest budowa zakładu zagospodarowania odpadów nie znalazło swojego miejsca w miejskich informatorach? Dlaczego prezydent Stankowiak, który ma zawsze tyle do powiedzenia, czasem o rzeczach bez istotnego znaczenia na swoim prezydenckim profilu FB w temacie planowej kontrowersyjnej budowy milczał?
Spotkanie z mieszkańcami
Zaledwie kilka dni po wybuchu informacji ewidentnie pod wpływem presji społecznej Prezydent Miasta Janusz Stankowiak 26 sierpnia zorganizował spotkanie z mieszkańcami, które miało mieć charakter wyłącznie informacyjny. Podczas spotkania tzw. strona miejska przedstawiła szereg zapisów prawnych związanych z procedurą wydawania opinii środowiskowej oraz zapewniła, że informacje związane z tą inwestycją będą publikowane we wszystkich mediach miejskich.
Kluczowa dla inwestycji okazał się być zmiana miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dokonana 30.11.2022 roku, która pozwoliła na opisanym terenie zbudować zakład zagospodarowania odpadów niebezpiecznych. Prezydent Miasta Janusz Stankowiak odpowiedzialność za swoje działania w sprawie zmiany planu starał się przerzucić na obecną na spotkania panią Naczelnik i radnych.
Jedna z mieszkanek zapytała Przewodniczącą Rady Miasta Annę Benert, jak mogła jako kobieta, pedagog, dyrektor szkoły zgodzić się i zagłosować nad taką zmianą planu ZP? Przewodnicząca w klasyczny sposób próbowała się zasłonić niepamięcią i brakiem dostrzeżenia takiego zagrożenia.
Szkoda, że podczas spotkania z mieszkańcami nie zaprezentował się sam inwestor. Nie przedstawił czym się zajmuje, co chce zbudować, w jakiej technologii, co chce w Starogardzie zagospodarowywać. Tego rodzaju spotkanie inwestora z mieszkańcami jest pewnego rodzaju standardem szczególnie przy tak kontrowersyjnych inwestycjach.
Nie tylko kwestia samego zakładu
Należy także zwrócić uwagę na potencjalne konsekwencje komunikacyjne inwestycji. Jeżeli zakład będzie obsługiwany przez samochody ciężarowe, istotne jest to, którędy będzie odbywał się transport odpadów. Należy się liczyć, że transport będzie odbywał się ul. Zieloną, Gdańską a także przez miejscowość Kokoszkowy w kierunku ul. Kochanki. To oznacza, że dyskusja o inwestycji nie musi ograniczać się wyłącznie do bezpośredniego sąsiedztwa planowanego zakładu. Dotyczyć może również mieszkańców miejscowości i ulic, przez które potencjalnie odbywałby się transport.
Mieszkańcy chcą konkretów
Najważniejsze pytania dotyczą dziś tego, co dokładnie ma powstać, jakie odpady będą przyjmowane i przetwarzane, w jakich ilościach, jakie zabezpieczenia przewidziano oraz jaki będzie rzeczywisty obszar oddziaływania inwestycji. To właśnie odpowiedzi na te pytania powinny być podstawą społecznej dyskusji.
Niespodziewanie następnego dnia po spotkaniu mieszkańców z władzami miasta Prezes spółki Resolve zakomunikowała po przez media, iż firma przez nią kierowana wycofuje się z inwestycji w Starogardzie. Jednak za tymi słowami na razie poszły stosowne dokumenty do Urzędu Miasta w Starogardzie.
Prezydent Stankowiak poinformował Wieści z Kociewia i JOTV w środę (2 września) o godz. 12, iż żadne dokumenty mogące świadczyć o rezygnacji z inwestycji przez spółkę RESOLVE nie wpłynęły do urzędu.
Przedstawiona inicjatywa zmiany planu przestrzennego zagospodarowania dla opisanego terenu nie zmienia obecnego statusu prawnego inwestora, mówiąc obrazowo i kolokwialnie nic się nie zmieniło karawana jedzie dalej.
Piotr Pielecki – Kociewski
Galeria







